Jak asekurowac grubaska

Jako że do najlżejszych wspinaczy nie należę (mogę zaryzykować stwierdzenie, iż należę chyba do tych najcięższych) dość często spotykam się, z problemem asekuracji przy dużej różnicy wagi 😀

Jeśli byliście na kursie wspinaczkowym, to na pewno pamiętacie zalecenia, dotyczące różnicy wagi w zespole wspinaczkowym. Zazwyczaj instruktorzy uczą, iż nie należy asekurować wspinacza cięższego od nas o 30%. Jeśli zaś taki misiaczek nam się na partnera trafi, to należy zakładać stanowiska asekuracyjne – czyli się do czegoś przywiązać.

Tak głosi teoria, jednak w praktyce często widzimy wspinające się pary, w których różnica wagi jest spora i nikt się do niczego nie wiąże. Na przykład, dziewczyna waży na oko 55kg a jej postawny partner, sporo ponad 80kg. Jako ze w czasie wspinaczki sportowej nikt praktycznie nie zakłada stanowisk dolnych, to oczywiście dziewczyna asekuruje do niczego nie „przyaucona”

Niebezpieczne? Nie do końca. Jeśli asekurant wie co robi, to jest w stanie bezpiecznie asekurować osobę nie tylko 30% cięższą od siebie, ale i cięższą (nie polecam! ale możliwe)

Ja sam wspinam się często z partnerkami ważącymi od 50 do 65kg. Ważę troszkę ponad 90kg .

Jak sobie poradzić wiec w sytuacji, gdy przyjdzie nam wspinać się z osobą … dobrze zbudowaną?

  • Zawsze upewnij się, ile wazy twój nowy partner. Wielu wspinaczy waży zaskakująco mało. Niczym niezwykłym jest spotkanie faceta z wagą 68kg przy wzroście 178-180. To jest normalne wśród wspinaczy, ale nie w populacji ogólnie. Osoba nie wspinająca się będzie bez problemu ważyła nawet 20kg więcej, przy tym samym wzroście. Jeśli zazwyczaj asekurujesz wychudzonych skalnych mistrzuniów, to typowy wspinacz z sekcji dla początkujących ze sztucznej ściany, może srogo pozamiatać tobą przy odpadnięciu. Zanim się z nim zwiążesz liną, upewnij się na co być przygotowanym.
  • Stój pod pierwszą wpinką. Tak blisko jak się da. O ile odchodzenie od ściany, w czasie asekurowania, jest generalnie błędem, to odchodzenie w czasie asekurowania zawodnika XXL może skończyć się tragicznie. Czym dalej odejdziesz tym mocniej zadziała na ciebie siła wytworzona w czasie odpadnięcia. Co gorsze zadziała „w bok” – co może cię wytrącić z równowagi i przewrócić. Jeśli stoisz pod pierwszą wpinką – to siła zawsze będzie działać do góry (tzn wystartujesz z ziemi pionowo w górę)
  • Nie trzymaj liny nad przyrządem. Łap za tą linę tylko w momencie wydawania liny, potem staraj się trzymać obie ręce pod przyrządem. Powodów dla takiego postępowanie jest mnóstwo (łatwiej utrzymać równowagę w czasie wyłapywania lotu, nie zakleszczysz sobie ręki w pierwszym ekspresie jeśli partner bardzo wysoko cie wyciągnie po odpadnięciu).
  • Zawsze asekuruj w butach. Często widzi się asekurantów w założonych do połowy butach wspinaczkowych lub w klapkach. O ile to pierwsze jest zawsze błędem (no kurde! Butów wam nie szkoda?!) to asekuracja w klapkach pewnie obleci, jeśli wspinamy się z podobnym wagowo zawodnikiem. Niestety wspinając się z grubaskiem musimy pamiętać o tym, iż często będziemy gwałtownie wyrywani do góry i w bok. Takie gwałtowne wyrwanie skończy się najczęściej gwałtownym kontaktem ze ścianą. Jako że ręce mamy zajęte, to musimy kontrolować uderzenie o ścianę nogami. Nie zliczę, ile razy widziałem wylatujących z kapci asekurantów, którzy następnie uderzali bosą stopą o skałę. Ból przy złamaniu palca u stopy jest tak duży ze można puścić nie tylko linę ale i zwieracze (nie wiadomo co gorsze)
  • Zastanów się nad używaniem przyrządów automatycznych takich jak gri-gri, click-up, jul czy innych. Jeśli nie potrafisz tego robić to zwróć się o pomoc do doświadczonego instruktora. GriGri to jednak nie to samo co kubek.

click-up-e-dynamic

  • Nie używaj cienkich lin. Chodzi mi o te naprawdę cieniutkie. 8,9mm – 9,5mm. Oczywiście lina wytrzyma odpadnięcie nawet 120 kilowego wspinacza, ty jednak możesz mieć problem z utrzymaniem liny w przyrządzie. Również opuszczanie staje się dużo trudniejsze. Niektóre przyrządy nie nadają się do cienkich lin. Jeśli połączysz ciężkiego wspinacza, cienką linę i źle dobrany przyrząd – to zaczyna pachnieć grobem.
  • Uważaj przy opuszczaniu – więcej widziałem wypadków, które zdarzyły się w czasie opuszczania, niż wyłapywania lotu. Należy zawsze uważaj w czasie opuszczania partnera, bez względu na jego wagę. Jednak „gruby” będzie tobą rzucał dużo bardziej niż przeciętny wspinacz, łatwiej o błąd.
  • Załóż stanowisko dolne – to troszkę kontrowersyjne, ale warto przemyśleć taką opcję. Upewnij się ze potrafisz zakładać stanowisko i z niego asekurować (wbrew pozorom to nie takie łatwe, widziałem ludzi robiących efektowne salta w powietrzu, po napięciu sie stanowiska dolnego)
  • Daj sobie spokój z dynamiczną asekuracją. – żadnego finezyjnego wydawania liny, podskakiwania i innych sztuczek. Partner i tak będzie miał miękkie lądowanie bo pewnie wyrwie cię do góry.
  • Zastanów się nad użyciem OHM firmy Edelrid – tutaj macie linka do tego gadżeta http://www.edelrid.de/en/ohm/

Asekuracja ciężkich wspinaczy to nic trudnego, jeśli podejdziemy do tego z głową. Powyższe uwagi oczywiście dotyczą wspinaczy, którzy potrafią poprawnie asekurować i mają duże doświadczenie z asekuracją „standardowych” wspinaczy

Kochajmy ciężkich wspinaczy! Świetnie usuwają kruszyznę z dróg i demontują luźne chwyty. Zawsze jadą pierwsi na podejrzanych stanowiskach zjazdowych – bo jak oni się nie urwą to i wam nic nie grozi.  Często mają coś dobrego do jedzenia i są w stanie wtargać na podejściu całkiem spore plecaki. Są też bardzo nieskomplikowani w obsłudze – wystarczy raz na jakiś czas powiedzieć „uu, schudłeś chyba ostatnio?!” – będą wniebowzięci.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s